Zwykle kiedy rozmawiamy z kimś na temat starości, słyszymy takie lub podobne zdanie: „Ja tam wolę wcześniej umrzeć”, lub „nie chcę żyć długo i się męczyć”. Pewnie nie raz słyszałeś podobne zdania od swoich znajomych, bądź bliskich Ci osób.

Ze względu na moją pracę, dość często spotykam się z seniorami w pobliskim uzdrowisku. Kiedy z wolna przemierzają korytarz pomiędzy salami zabiegowymi, trudno jest dostrzec na ich twarzach choćby namiastkę uśmiechu. Większość z nich to ludzie schorowani, zmęczeni, pogodzeni ze swoim bólem i własną bezradnością. Wydają się nie żyć.
Zastanawiam się czasem, jak dużo jest wśród nas, tych najstarszych i najbardziej schorowanych, którzy nie kwalifikują się już do zabiegów i nie są w stanie samodzielnie się przemieszczać. Wielu z nich na pewno żyje samotnie, często z dala od swoich rodzin, opieki i podstawowych środków do życia.
A jednak to ich życie trzyma ich mocno, bo bardzo chcą żyć. Każdy chce, choć zwykle zaprzecza odpowiadając naiwnym kłamstwem.

Można by zastanawiać się nad sensem samotnego życia w chorobie. Można by dociekać pewnie różnorakich przyczyn, które to spowodowały. Jednak z całą pewnością, niewiele jest takich rzeczy, na które nie mamy wpływu. Większość z nich bowiem zależy od nas samych, od naszych wyborów, których dokonujemy każdego dnia.

Jeśli umysł jest spokojny, ciału trudniej zachorować.

Dalajlama

Jestem już w piątej dekadzie życia i coraz częściej zastanawiam się, czy decyzje jakie podejmowałem w swoim życiu były dobre dla mnie. Dzisiaj wiem, że zarówno w temacie mojego zdrowia, jak i pracy zawodowej, mogłem zadziałać bardziej odpowiedzialnie, nie bacząc na podpowiedzi znajomych i bliskich. Teraz jednak uśmiecham się do siebie, cieszę się, że jestem w tym miejscu swojego życia – życia, którego nie zamieniłbym na inne. Nie zamieniłbym również swojej wiedzy i siły swoich mięśni, gdyby ktoś teraz ofiarował mi ciało 30-latka.
Pamiętasz? Twój wiek to tylko liczba, której wielkość zależy od wyborów, których dokonujesz każdego dnia.

Czy zazwyczaj się spieszysz?
W tej chwili może być tak, że próbujesz szybko doczytać ten artykuł, aby móc zająć się swoimi ważnymi sprawami. Kto wie, może nawet nie dotarłeś do tego miejsca w tekście, bo zadzwonił telefon i trzeba było zająć się czymś pilnie…
To są te małe decyzje, które podejmujemy każdego dnia. Bez wątpienia mają one wpływ na nasze zdrowie oraz długość i jakość naszego życia.

Czy próbowałeś policzyć ile czasu w ciągu dnia spędzasz z samym sobą?
Czy potrafisz zorganizować sobie choćby 20 minut na włączenie trybu uśpienia? Mógłbyś wtedy posłuchać swojej ulubionej muzyki, napić się dobrej herbaty, kawy. Mógłbyś wtedy pomyśleć o tym, że kochasz swoje życie, że jesteś szczęśliwy, że się cieszysz ze swoich dotychczasowych wyborów i że pewnie niebawem znowu wydarzy Ci się coś dobrego. A gdyby to nie było prawdą, to miałbyś czas zastanowić się, jak możesz to swoje życie poprawić.

To jak? Masz teraz czas na filiżankę dobrej herbaty?

Dobrego dnia Ci życzę
Grzegorz Brudny